wtorek, 17 lipca 2012

Rozdział II


-Może chcesz chusteczkę? Chociaż już Ci nie jest ona potrzebna – powiedział szyderczo a zarazem z nutką troski.
- Nie, dziękuję-powiedziałam zawstydzona, wiedząc, że się rumienie.
Chłopak o wielkich zielonych oczach usiadł naprzeciwko mnie i zapytał jak mam na imię.
- Rossie jestem- odpowiedziałam natychmiast wyciągając dłoń ku niemu.
-Bardzo ładne imię. Ja jestem Mike– odwzajemnił gest dłoni i głęboko spojrzał w moje miodowe oczy.
Trochę długo trwało te magiczne spojrzenie, nawet za długo. On zobaczył moje skrępowanie i od raz rozluźnił uścisk i spojrzał w inną stronę. Szybko nie tracąc kontaktu zadawał kolejne pytania.
- Zauważyłem, że czytasz tą samą książkę co ja. Interesująca według Ciebie?
-Tak, tak. Bardzo ciekawi mnie koniec – nerwowo odpowiedziałam.
Nagle z mojej torby rozległ się dzwonek. Szybko wypełnił salę głośną piosenką Burn It Down. Przeprosiłam Mike`a, po czym wyszłam na balkon odebrać telefon. Dzwoniły przyjaciółki. Jak zwykle ciekawskie, chciały dowiedzieć się jak przebiega mi randka z Aleksem.
parę chwil później…
Zakończyłam rozmowę z dziewczynami i podeszłam do Mike`a.
-Wiesz, ja już muszę iść. Mam trening.
-Aah, to szkoda. Do zobaczenia później! – pozdrowił mnie ręką po czy wyszedł z kawiarni.
Ja jeszcze zostałam.
____________________________________________________________________________
Jutro będzie dalsza część.. Czekam na komentarze! :)

wtorek, 10 lipca 2012

Rozdział I


Czwartek, 17:05, środek mroźnej zimy, gdzieś w centrum miasta.

Stałam już od dwudziestu minut na mrozie i marzłam. Byłam zła na niego, ze stchórzył i nie przyszedł na tą pieprzoną randkę! I jeszcze głupie kosmyki włosów ciągle spadały mi na twarz. Yhgggg.!

Dwie godziny wcześniej, w moim pokoju, przy komputerze.
Rozmowa na MSG;

Ja: Ale na pewno przyjdziesz?! Maks, Nie stchórzysz?!
On: Niee. To do mnie nie podobne!
Ja: Wierzę Ci. Spotkamy się wejściu do Starbucksie.
On: Szukaj czerwonej róży, a rozpoznasz, że to ja.
Ja: Oooch. Jakiś Ty  romantyczny..
On: Przecież wiesz, taki już jestem.
Ja: A ty mnie szukaj po różowym plecaku ze Spongebobem.
On: Ależ ty dziecinna. !
Ja : No przecież wiesz, taka już jestem! Ha ha ha.

„Ba! Trzeba było nie chwalić się tak przyjaciółkom (Suri, Chris i Daniell), że flirtuje przez Internet ze starszym od siebie o pięć lat dwudziestodwulatkiem!  A  jeśli przyjaciółki miały rację. Że to jest pewne, że stchórzył.. NIEEE..  To do niego nie podobne!” Myślałam ciagle.

Po półgodzinnym czekaniu na dworzu, weszłam do Starbucks’ a.
W ręce trzymając gorące karmelowe macchiatto szukałam jakiegoś wygodnego miejsca, 
aby odpocząć. Myślałam i myślałam. Myślałam o .. o moim Maksie. Gubiłam się w myślach. Zadawałam sobie tysiące pytań dlaczego nie przyszedł na pierwszą randkę . I to na dodatek pierwszą randkę, w której mamy zobaczyś siebie na żywo! Wzięłam łyk mojego karmelowego napoju i spojrzałam przez lekko oszronione okno. W odbiciu zobaczyłam siebie. Spostrzegłam, że zrobiły mi się karmelowe wąsy. Jak oparzona szukałam w plecaku chusteczek higienicznych, lecz trud wyszedł na marne. W biegu zauważyłam, że nie daleko mnie, siedział przystojny chłopak. Miał nieźle wyrobiąną figurę, słodki uśmiech i cudowne loczki! Popatrzyłam na niego chwilkę, lecz zaraz przypomniałam sobie, że moja twarz ozdobiona jest karmelową obwódką nad ustami. Szybko wymyśliłam plan. Wzięłam pierwszą lepszą książkę i wrzuciłam ją pod stół. Oczywiście zrobiłam to tak, żeby wyglądało jak najbardziej naturalnie. Zgodnie z planem schyliłam się po nią i wykorzystując okazję, pod obrusem wytarłam wąsy rękawem od bluzki. Nagle usłyszałam, że ktoś coś do mnie mówi. To był ten przystojniak ze stolika obok…

___________________________________________________________________
I jak wam się podobał pierwszy rozdział? Myślę, ze to opowiadanie przypadnie wam do gustu. Wpadajcie tu często. : )

czwartek, 5 lipca 2012

Bohaterowie i Prolog.

Cześć : )

Bohaterowie:

Rossie; spokojna 17-latka, która ma trudne życie, najlepsza przyjaciółka Sri, Chris i Daniell, narazie nie śpieszy jej się aby dopełnić swoją drugą część serca, lecz aby dostać się do Oxford`u. 


Suri; szalona 18-latka.Przyjaciółka Ross, dan i Chris. Jest obiektem westchnień u chłopców. Nauka to nie jest jej znak rozpostrzegawczy, lecz zato jest bardzo bystra. Lubi imprezować i wstawać późnym rankiem.




Daniell; w skrócie Dan. Przyjaciółka Ross, Suri i Chris. Przeżyła już 17 wiosen. Ma chłopaka Bruna, w którym jest zakochana bez granic. Razem z Ross planują iść do Oxford`u.





Chris; to zbuntowana 17-latka. Jest przyjaciółką Ross, Dan i Suri. Chłopcy lecą do niej jak ćmy do światła. Tak jak Suri- lubi imprezować i zmieniać chłopców jak rękawiczki, jednak Chris to miłą i uczynna dziewucha.





Mike; to przystojny 18-latek. Przyjaźni się z Maksem. Lubi imprezować, ale nie olewa też szkołu i nauki. Najwyraźniej zakochał się w Ross.



Maks; najlepszy przyjaciel Mike'a. Oni nie różnią się prawie niczym, chociaż Maks to łamacz kobiecych serc. Nawe nie zdaje sobie sprawy, że znajdzie się taka dziewczyna, która owinie go w okół własnego palca.




"Nigdy nie ufaj ludziom zapoznanych przez Internet lub tym, którzy mają złe opinie w okół innych ludzi". Taką dewizą życiową żyła Ross. To opowiadanie jest stworzone dla ludzi, którzy mają trudne wybory miłosne w życiu i o tym, jak bardzo mężczyźni potrafią kochać. Ross wraz z Mik`em to główne postacie opowiadania. 

-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.-.
                                         Serdecznie zapraszam. Zostaw znak po sobie w postaci komentarza! : )